Mili goście

czwartek, 18 kwietnia 2013

Przegrana bitwa

Witam.
Uwielbiam kwiaty w ogrodzie, bardzo chciałabym mieć ich dużo w pobliżu mojego domu. Próbowałam wielokrotnie tego dokonać. Z uporem maniaka siałam, sadziła a moje pieski rasy bliżej nieokreślonej, za każdym razem niweczyły cały mój trud. W tym roku odpuściłam, po prostu oddałam bitwę walkowerem, co nie oznacza, że nie będę miała wcale kwiatów. Postanowiłam zadowolić się roślinkami na tarasie.






To dopiero początek. 
Pozdrowionka

10 komentarzy:

  1. U mnie pieski podlewają i bukszpany do połowy suche ale odrosną , muszę tylko jakieś zapory, płotki zrobić. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety mam tak samo;(Miałam najładniejszy ogródek na mojej ulicy,uwielbiałam w nim grzebać i sadzić,a teraz pobojowisko:(Mój Ozzy wskakuje nawet do dużej doniczki z kwiatkami,a malutki nie jest;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak to jest z psiakami ... szkoda :( Dobrze, że na tarasie będziesz miała :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie pies dostał kategoryczny zakaz wchodzenia na skalniaki(a są bardzo niskie) i je teraz omija szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem, czy wyróznienie Liebster blog mozna otrzymać kilka razy-ale z chęcią Cię wyróżniłam:-) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie powodzenia w hodowli! Też muszę pomyśleć o jakiejś zieleni na balkon :)
    Pozdrawiam!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. A te psiaki,ale roślinki na tarasie śliczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre wyjście. Ja dzisiaj też obejrzałam cały roślinny dobytek :) Parędziesiąt zdjęć więcej na dysku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem coś o tym, też miałam kiedyś psa. Bardzo mi go brakuje, ale przynajmniej ogród mam nieprzeorany :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Taras - to też jest jakieś wyjście :)
    Ja miałam kota i też dawał mi do wiwatu z kwiatami. W zeszłym roku upodobał sobie gladiole i podgryzał je, paskud, zanim porządnie urosły. Ostały się tylko trzy, a ja za każdym razem, jak widziałam go w pobliżu, dostawałam wścieklizny! Ze zwierzętami walka jest bez sensu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każde miłe słowo:)